Przejdź do treści

Flaga na maszt, Dubaj jest nasz!

    Władze Dubaju ogłaszają kolejne projekty, które mają sprawić, że metropolia stanie się miastem „20-minutowym”. To koncepcja, którą Komisja ds. Planowania Strategicznego i Transformacji zatwierdziła pod koniec zeszłego roku. Wedle założeń do 2040 roku mieszkaniec Dubaju będzie w stanie załatwić wszystkie podstawowe sprawy w zasięgu 20-minutowego spaceru lub przejażdżki rowerem. Ma to być ogromna rewolucja, ponieważ obecnie transport w mieście opiera się głównie na ruchu samochodowym.

    Władze chcą, aby mieszkańcy stopniowo rezygnowali z aut, m.in. na rzecz rowerów. Dlatego Dubaj ma stać się do 2040 roku najbardziej przyjaznym rowerzystom miastem na świecie. URB – firma konsultingowa, która zajmuje się planowaniem urbanistycznym przedstawiła właśnie plan Dubai Cycle City 2040, którego główną ideą ma być „zmiana paradygmatu miejskiej mobilności”.

    Plan Dubaju zakłada różne rodzaje infrastruktury rowerowej, w tym „The Loop”, której elementem ma być rowerowa autostrada o długości 93 km. To główny element projektu, będący zamkniętą ścieżką rowerową zbudowaną na podwyższeniu. Na jej trasie mają znaleźć się również chodniki dla pieszych oraz „kieszonkowe” parki, tereny zieleni, które mają służyć do ćwiczeń i spotkań towarzyskich. Całość będzie klimatyzowana, aby sprawić, że jazda rowerem w mieście, gdzie temperatury przekraczają 40 stopni, nie będzie męcząca.

    W sumie miasto zakłada budowę sieci rowerowej o łącznej długości 1000 km, która zostanie połączona z transportem publicznym. Ścieżki zostaną wytyczone też wzdłuż największych arterii, w wielu miejscach planowane są estakady rowerowe.

    – Nie chodzi tylko o wyobrażenie sobie zrównoważonych miast, ale o celowe tworzenie rozwiązań dla istniejących już miast oraz o napędzanie zrównoważonego rozwoju i zmian. Projekt Dubai Cycle City 2040 ucieleśnia tę wizję – mówi Baharash Baherian, dyrektor firmy URB.